Najlepsze pączki to te z dodatkiem gotowanych ziemniaków. Jest z nimi trochę więcej roboty jednak kiedy chcę, żeby zostały na drugi dzień robię je właśnie bo są równie świeże jak dnia pierwszego. Natomiast kiedy robię mniejszą porcję wykorzystuję przepis tradycyjny. Pączki znikają błyskawicznie. Do tej pory formowałam kulki z ciasta tym razem wycięłam krążki i pozwoliłam im wyrosnąć. Nadziewałam po usmażeniu przy użyciu szprycy.


Składniki:

  • 500 g mąki
  • 30 g drożdży
  • 60 g masła
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki cukru
  • 250 ml mleka

Z drożdży, łyżki mąki i łyżki ciepłego mleka zrobić rozczyn, odstawić do wyrośnięcia. Do miski przesiać mąkę, dodać rozczyn, wymieszać. Dodać cukier, mleko, rozbełtane żółtka i dokładnie wyrobić ciasto. Na koniec dodać gorące, rozpuszczone masło i dokładnie wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i lśniące i będzie odchodziło od ręki. Odstawić do wyrośnięcia. Gdy ciasto jest już gotowe, rozwałkować je i wycinąć szklanką krążki o grubości 1 cm. Ponownie odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte pączki wrzucać na rozgrzany tłuszcz i smażyć kilka minut z każdej strony. Nadziewać szprycą zaraz po usmażeniu. Posypać cukrem pudrem lub posmarować lukrem.

Smacznego:)

Add to Favourites